
|
.:: SATOR ::. Forum fanklubu serii anielskiej Mai Lidii Kossakowskiej |
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
37percent
Eon
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mroźna Północ Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 22:13, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Tak a'propos wrzucenia ateistki do Nieba od razu przypomniał mi się skecz Neo-nówki: "A jaki zdziwioony, że co on tu robi! ... Dałem go do innych zdziwionych. Do ateistów - ci też się dziwią" XDD
Tak od dłuższego czasu mam wrażenie, że Blanka jest jakaś podejrzana... Może po prostu podświadomie bronię pani Mai, ale jak dla mnie prawdopodobnym jest, że panna Kabaretki-do-glanów okaże się jakąś pułapką na chwilowo (oby!) skretyniałego Moda.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Marcina
Samica Alfa
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądinąd Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 22:17, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Recenzja ciekawa, Mnemosyne Co do bluzg, szczęśliwie się złożyło, że Zarząd w obu swych osobach był dziś w kinie i dopiero co wrócił, a Lux zaopiekowała się Tobą wcześniej, więc nic nie widziałam
Moja recenzja pojawi się chyba po II tomie. Bo mam wrażenie (lub może bardziej nadzieję ), że to wszystko ma jakieś logiczne uzasadnienie
I lubię Blankę Krammer (choć nazywa się idiotycznie). Możecie na mnie krzyczeć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
O-Ren
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2009
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 22:41, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Nie wiem dlaczego, ale ostatnio nawiedził mnie pewien dziwaczny pomysł. Mianowicie: Blanka to tak naprawdę nie cholernie bystra ziemianka, która uwielbia kabaretki do glanów (tak, tak o tym trzeba zawsze i wszędzie wspominać), tylko sprytna anielica lub demonica w przebraniu, mająca na celu zniszczyć Asmodeusza . Z jakiej przyczyny? Zawsze się coś znajdzie
Wiem, moja chora wyobraźnia czasami brnie w złym kierunku.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
37percent
Eon
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mroźna Północ Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 23:08, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Nie taka znowu chora, O-Ren - mnie też przemknęło coś takiego przez myśl. Co więcej, niespecjalnie bym się zdziwiła, gdyby stała za tym Lilith... Albo nawet to ona była Blanką XDD
*wyobraża sobie, jak Mod próbując pozbierać szczękę z podłogi wyjękuje: 'M-Mamusia..?'*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Efcia
Eon
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 23:13, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Na początek witam się z wszystkimi serdecznie. Że też mi wcześniej do głowy nie wpadło, żeby poszukać, czy nie istnieje przypadkiem jakieś forum poświęcone „Siewcy…”.
Ale do rzeczy. Wszystkich opinii nie przeczytałam- pewnie to zrobię, tylko, że nieco później. Zerknęłam sobie tylko na kilka wypowiedzi z pierwszej strony i w oczy rzuciło mi się następujące zdanie autorstwa Issay:
Cytat: | Jako pożeraczka dobrej literatury sądzę, że ta książka sprawi, iż połowie fandomu glany z nóg spadną, tak będą zachwyceni. I będą to ludzie, którzy kochają Piekarę, Grzędowicza, Kozak, Przechrztę i Ćwieka. | I chyba muszę się z nim w dużym stopniu zgodzić. Owszem, nie kocham ani Piekary, ani Ćwieka, a Przechrzty wręcz organicznie nie cierpię, natomiast Grzędowicz i Kozak… Mniam, (oblizuje się ze smakiem, myśląc o ich książkach). Rzeczywiście, „Zbieracz…” jest totalnie inny od „Siewcy..”, ale mimo to ja mam wrażenie ciągłości, spójności pomiędzy tymi książkami. O „Zbieraczu…” już się nieco wypowiadałam na forum mirriel i będę cały czas stała na stanowisku, jakie tam zaprezentowałam.
Jakie to stanowisko? Otóż będę się upierać, że wszelkie postacie wcale nie przeszły żadnej metamorfozy i przemiany charakterów- wszyscy zostali natomiast postawieni w całkowicie odmiennej, zupełnie niespodziewanej i niezwykle szokującej sytuacji. W „Siewcy..” dostaliśmy bohaterów wielowymiarowych, ale w „Zbieraczu…” dostajemy postacie z całym dobrodziejstwem inwentarza- już nie z prostymi wadami w ludzkich wymiarach, ale z wadami w wymiarach niejako anielskich. No bo w końcu co będzie ważniejsze: przyjaciel (i to w cale nie z tych najbliższych), czy przyszłość Ziemi? W tej książce każdy ma swoją rację i prawdę i, tak naprawdę, nie wiadomo kto się myli, a kto nie. Chociaż ja i tak uważam, że mylą się wszyscy…
Oczywiście nie mogę się nie zgodzić, że Hija stałą się niezmiernie irytująca i, początkowo, nie mogłam się z tym pogodzić. Ale, że ja, jak już kocham jakąś książkę, to na zabój, to i tutaj znalazłam wyjaśnienie. Wyobraźcie sobie kogoś, kto żył tak naprawdę w szczelnie zamkniętym akwarium. Owszem, spotykał się z wydarzeniami przykrymi (paskudne komentarze i plotki) i traumatycznymi (atak na wyspę), ale wszystkie te zdarzenia utrzymane były… jakby to powiedzieć… na pewnym poziomie hierarchii- niezależnie co Hiję spotykało i z kim się zadawała, to widziała tylko tą „najwyższą” część Królestwa. Teoretycznie mogłoby ją to zrazić i nastawić pozytywnie do tych, którzy w hierarchii stoją niżej. Tylko jak? Już w „Żarnach niebios” spotykamy się z motywem lekceważącego traktowania aniołów położonych niżej hierarchii, zresztą wykorzystywanie urzędników jako mięsa armatniego- w końcu to była decyzja naszych ukochanych bohaterów, a zarazem opiekunów i przyjaciół Hiji. Następnie taka zamknięta w akwarium istota zostaje zamknięta już nie tylko metaforycznie, ale i w rzeczywistości. Co może zrobić, żeby przetrwać? Marzyć. A o czym zapewne marzy? O kimś, kogo kocha. A co otrzymuje po uwolnieniu- widok Ziemi w postaci, w jakiej nigdy by się jej nie spodziewała, informacje o szaleństwie ukochanego anioła, które stanowczo potwierdza jego wygląd- czyli kompletne załamanie się świata, do którego chciała wrócić. Tak zupełnie szczerze, to nie mam pojęcia, jak bym zareagowała, gdybym spotkała kogoś, kogo kocham w takich okolicznościach (przyrody).
Co do kompletnego ogłupienia politycznego Lucia- no cóż, w „Siewcy..” mamy fragment, w którym Asmodeusz daje Lucyferowi trzy dni rządów, w razie, gdyby ten go opuścił. Czyli Lampka zdecydowanie nie jest dobrym politykiem, nawet w opinii najlepszego przyjaciela. W takim wypadku i tak radzi sobie całkiem nieźle- w końcu nie został jeszcze zdetronizowany.
Asmodeusz- przede wszystkim cieszę się, że dostał własny wątek, bo jestem przekonana, że zostanie on rozwinięty w kolejnym tomie. Zgniły Chłopiec się bawi, a zarazem jego wątek daje też chwilę wytchnienia od pędzącej na łeb, na szyję akcji dla czytelnika. Jestem przekonana, że za tą Blanką czai się jakiś podstęp…
Co mi się jeszcze rzuciło w oczy to wszechobecne wyrażanie miłości do kotów. Dla mnie, jako osoby zafascynowanej tymi kosmicznymi stworzeniami, to niesamowity plus (od razu pozwala się zidentyfikować zarówno z postaciami, jak i samą autorką).
Styl jak dla mnie jest bliski perfekcji. Po prostu bardzo lubię takie pomieszanie poetyki z dosadnością. Gdybym chciała to do czegoś porównać… Diament w kałuży krwi.
Ogółem rzecz biorąc glany mi nie spadły, ale chyba tylko dlatego, że ich nie noszę. I wcale nie chcę teraz powiedzieć, że „Zbieracz..” podobał mi się bardziej od „Siewcy..”, bo tak nie jest. Ja zwyczajnie jak najbardziej akceptuję taki sposób napisania kontynuacji i stanowczo czekam na więcej. Ten wszechobecny bajzel, rozpierducha i nie wiem jak jeszcze można określić ten nieprawdopodobny chaos w Królestwie i Głębi zasługuje na porządne i długie rozwiązanie.
Krótko mówiąc- ja trwam w zachwycie i krzyczę o więcej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jiraz
Eon
Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ipswich, Uk Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 23:13, 25 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
A potem Asmodeusz zrobi "A ffffuuuuuuuuuuuuujjjj!!! Mamooo!! Jak mogłaś?! To obrzydliwe!! Rany boskie, już wiem ,czemu ojciec odszedł!!" XD
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez jiraz dnia Czw 23:31, 25 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marcina
Samica Alfa
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądinąd Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 0:05, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Laski, wy naprawdę macie chorą wyobraźnię.
Efcia, twoja opinia jest niebezpiecznie bliska mojej. Nawet o Hiji. A w ogóle, to powituje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Strzyga
Eon
Dołączył: 21 Wrz 2008
Posty: 744
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 0:29, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
37percent napisał: | Tak a'propos wrzucenia ateistki do Nieba od razu przypomniał mi się skecz Neo-nówki: "A jaki zdziwioony, że co on tu robi! ... Dałem go do innych zdziwionych. Do ateistów - ci też się dziwią" XDD |
To jest któraś z wersji kultowego skeczu "Lucjan, nie dzwoń do mnie w takim stanie", czy jakiegoś innego?
37percent napisał: |
Może po prostu podświadomie bronię pani Mai, ale jak dla mnie prawdopodobnym jest, że panna Kabaretki-do-glanów okaże się jakąś pułapką na chwilowo (oby!) skretyniałego Moda. |
Co ciekawe, Mod kretynieje generalnie dziwnie często... Najpierw Sara (epic fail, dał się pokonać Rafaelowi, naprawdę musiał zdurnieć* ), później Jashmin, teraz panna-kabaretki-do-glanów... On się wtedy nie zakochiwał. On głupiał i to dość ekstremalnie. IMO przeciwnicy polityczni powinni zadbać o to, żeby Mod był stale zakochany - natychmiastowo strąciliby Lucia ze stołka, po drodze rozkradli z pół majątku Zgniłego Chłopca, a ten by się nawet nie zorientował.
37percent napisał: | Nie taka znowu chora, O-Ren - mnie też przemknęło coś takiego przez myśl. Co więcej, niespecjalnie bym się zdziwiła, gdyby stała za tym Lilith... Albo nawet to ona była Blanką XDD
*wyobraża sobie, jak Mod próbując pozbierać szczękę z podłogi wyjękuje: 'M-Mamusia..?'* |
Módlmy się, drogie panie... Swoją szosą, zabawne by to było XD
*nie, Velve, to nie jest zarzut wobec Rafałka i jego możliwości intelektualnych - po prostu Mod się nigdy i nikomu nie daje przechytrzyć, a Rafał nie ma wprawy w spiskowaniu i starciach z demonami... czy znowu o czymś nie wiem i będzie wykład z serii Sekretne Życie Archanioła Uzdrowień?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 0:38, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Owszem będzie wykład o jakże-to-super-ekstra-i-ultra-mocy Pana Uzdrowień, ale nie dziś. Idę spać, mózg i pęka i prawa ręka odmawia posłuszeństwa...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Efcia
Eon
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 14:48, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Łohoho! Ależ tu aż buzują emocje! Ja tam nadal uważam, że Asmodeusz może sobie kretynieć do upadłego- zwyczajnie to skretynienie wcale nie musi obejmować całości jego funkcjonowania poznawczego, a jedynie pewnego aspektu- tego, który dotyczy osoby, w której się zakochał. Zresztą to, że miłość wielu osobom pada na mózg to rzecz ogólnie znana, także nie wiem dlaczego nie mogłaby tez paść na mózg demonowi.
Ale to tak na marginesie: to, o co chciałam się was spytać to rzecz następująca:
Czy wy też uważacie, że pojedynek Daimona z Lokim to jakiś prztyczek w kierunku Ćwieka i jego "Kłamcy"? Coś w stylu: "bój się kolego, powraca prawdziwy anielski cyngiel, a nie ta podróbka, która działała do tej pory!". Bo ja naprawdę miałam takie wrażenie (z drugiej strony to może przez to, że jak ostatnio czytałam trzecią część "Kłamcy" to zostałam okropnie zniesmaczona poziomem prezentowanym przez tą książkę i przebrnęłam przez nią chyba tylko dla zasady, że jak się czegoś nie przeczyta to nie mozna skrytykować).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marcina
Samica Alfa
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądinąd Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 21:23, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Pani Maja w wideoczacie mówiła, że to taki "prztyczek" ale między przyjaciółmi, czy też znajomymi z branży, a nie złośliwy.
Tym niemniej ja bym go zinterpretowała podobnie, Efciu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jiraz
Eon
Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ipswich, Uk Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 21:43, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
bój się kolego, powraca prawdziwy anielski cyngiel, a nie ta podróbka, która działała do tej pory!"
znaczy, serio? Drago wrócił do zawodu??^_______^
*sorry, on jest dla mnie lepszym materiałem fabularnym niż Frey, sorry*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
37percent
Eon
Dołączył: 17 Lut 2010
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mroźna Północ Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 22:53, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Strzygo, owszem, to jest ze skeczu z Lucjanem - fragment o Kurskim w piekle, tak uściślając.
Jiraz, rozwieję nadzieje - Drago się w "Zbieraczu" nie wychyla ze swego domku na prerii. ^^"
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 23:03, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
A propos sekretnego życia Pana Uzdrowień - wierzę, że pokonał Asmo w jeden prosty sposób - łańcuszkiem Wcisnął rybkę Tobiaszowi, ten wcisnął Sarze, a Sara (bezwolna i głupia) powiedziała zakochanemu Asmo, żeby się wypchał 0.o jej i tak było wszystko jedno...
Poza tym musiałoby to zaiste śmiesznie wyglądać, gdyby Rafałek chciał się mierzyć oko z Modem i rzucić w jego stronę drżącym głosikiem:
- Przepadnij, zły duchu! <czy jakiś inny patetyczny tekst...>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
jiraz
Eon
Dołączył: 17 Paź 2009
Posty: 405
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ipswich, Uk Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 23:42, 26 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
No zaaaaaraz, chwile, nie róbmy z Rafaela sieroty *to juz zrobiła MLK, nie potrzeba więcej* Jakby był taką babą, to by się na stołku nie utrzymał tydzień=___=
Ja wierzę, że pokonał Asmodeusza - czemu to takie niewyobrażalne? Za czasów, gdy Pan jeszcze stał za Archaniołami itp... po prostu chłopaka przechytrzył i tyle - Asmo był pewny siebie (no bo Rafał??? nieee...) i to go zgubiło...
Ja skłaniam sie ku wierze, że po odejściu Pana Rafał przeszedł załamanie nerwowe, z którego ciężko mu wyjść (ogólna do dupy sytuacja w Królestwie nie pomaga=__=) i dlatego MLK serwuje taką ciepła kluchę... Jak w drugiej części Zbieracza Rafcio zacznie zabijać, to sie uśmieje - to bedzie lepsze niż Bad Man MichałXD
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez jiraz dnia Pią 23:43, 26 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Sob 0:50, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
A wiesz, że ta wizja staje się dla mnie wręcz co najmniej kusząca...Ale nawet jak na swoje uwielbienie dla tej psotaci, nie wyobrażam go sobie takiego. Tak jak Bad Michasia. Potrebowałam do tego wizji MLK...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lukseja
Eon
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 7:57, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Ja was nie mogę.
No po prostu czytam i nie mogę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Sob 11:01, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Nie musisz
Rafałek mógł przejsć załamanie, ale wierzyć nie przestał. Poza tym kwestia stołka to też raczej słaby argument. Wydaje mi się, że Rafałek wzbudza więcej sympatii z powodu swojego stylu bycia niż kontrowersji i dlatego nikt się nie łakomi na jego stołek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Efcia
Eon
Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 507
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Sob 12:49, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Nie wiadomo, co się okaże w II tomie, może i Rafałek pokaże pazury i przestanie być Rafałkiem, a stanie RAFAŁEM. PO cichy przynam się, ze ja za nim jakoś dziko nie tęskniłam i w sumie nawet nie wiem ile go w "Zbieraczu.." było. Tyle wiem, że mało. (rozgląda się wkoło i stwierdza, że chyba lepiej po takim oświadczeniu uciec z dala od tego forum)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lukseja
Eon
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 13:06, 27 Lut 2010 Temat postu: |
|
|
Dzisiaj byłam w antykwariacie. Facet nie chciał kupić moich książek, kazał mi iść do innego antykwariatu. Warczałam na niego aż zadzwonił do tego drugiego antykwariatu zapytać, ile wezmą, bo tylko żeby się dowiedzieć, że za mało, tyłka ruszała nie będę.
I padłam, jak facet przez telefon do tego kolesia na linii tak:
-Rafałek, to ty? Nie, Michałek?
O.o....
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|