
|
.:: SATOR ::. Forum fanklubu serii anielskiej Mai Lidii Kossakowskiej |
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Pią 19:14, 25 Maj 2007 Temat postu: Nasze życie w Królestwie |
|
|
Chyba podobny temat jest w głębi. Ale..
Założyłam go dla rozruszania skrzydlatych. Będziemy w nim bawić się w prawdziwych aniołów. Coś a'la RPG, albo opowiadanie. Tutaj nie jesteśmy już Magdą, Kasią, Mają czy kimkolwiek innym tu mamy swoje nicki, skrzydła i mamy wyimaginowane życie.
Czas zabawę zacząś.
P.S Ktos może polecić dobrą restaurację w 7 niebie ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 21:48, 25 Maj 2007 Temat postu: Re: Nasze życie w Królestwie |
|
|
araelie napisał: | Ktos może polecić dobrą restaurację w 7 niebie ? |
Nie chodzę do restauracji w 7 niebie, tam jest zbyt drogo.
Mam na imię Zoe Miriam. Mieszkam w 4 niebie, jestem... urzedniczką jakąś, ale nie żadną szychą, tylko taką zwyczajną. Przynajmniej na razie. Zawsze mogę spróbować swoich sił w innym zawodzie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Pią 22:02, 25 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Witaj Zoe. Ja też nie przepadam za arystokracją, ale jako wybranka Razjela czasem muszę się przemóc i dla dobra jego nienagannej reputacji musimy gdzieś wyjść w tzw. dobre miejsca.
Ja jestem Araelie. Wiedźma, anielica. Pani Razjelowa.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lara Dorren
Eon
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 650
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hajot Hakados :>
|
Wysłany: Sob 17:41, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Yeah! Gratulacje dla nowego tematu, pani Razjelowa!
Ja kiedyś z moją kumpelą (gdziekolwiek jesteś, pozdrawiam) wyobrażałyśmy sobie swoje alter ego w Królestwie. Wymyśliłyśmy straszną historię xD Ona byłą Anielicą Miecza, ja magiem, uczennicą Razjela. Najpierw mieszkałam na dworze Sophii, ale uciekłam stamtąd. Potem Pan przydzielił mnie pod opiekę Michałowi, który był dla mnie jak brat. Kochałam się w Daimonie i miałam krótki romans z Lucyferem, ale go zostawiłam, po tym jak Daimon dowiedział się o tym... Potem Lampka się zbuntował i wszyscy w Królestwie uważali, że to moja wina, a ja próbowałam popełnić samobójstwo (wyobraźnia nas poniosła na koniec... )
Straszne, wiem ;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Sob 17:46, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Nie nie. Witaj uczennico Razjela. Nigdy mi o tobie nie wspominał. Jak cię nazywają ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lara Dorren
Eon
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 650
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hajot Hakados :>
|
Wysłany: Sob 18:07, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Bo Jestem Tą Której Imienia Nie Można Wypowiadać
Sevothtarte. W skrócie Sevi.
Imię ukradnięte z Angel Sanctuary
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Sob 18:27, 26 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Witaj Sevi. Gdzie obecnie zamieszkujesz ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lara Dorren
Eon
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 650
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hajot Hakados :>
|
Wysłany: Nie 13:19, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Czasem u Michała, czasem tu i tam...
Ale dosyć o mnie, opowiedz lepiej o sobie...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Nie 14:16, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
O mnie ? Nie lubię o sobie. No, ale skoro prosisz. Zostanie ci dane usłyszeć moją historię. Pochodzę z rodu starożytnych aniołów tronu, średniego chóru anielskiego. Mój ojciec Orifiel, był Księciem Chóru Tronów, więc nigdy nie narzekałam na problemy w życiu. Matki swojej nie znałam. Jedni twierdzą, że była to ziemianka, inni że zwykła prosta anielica. Nie było mi dane poznać rodzicielki. Podobno zniknęła po moim porodzie i nikt nigdy jej nie znalazł. Mój ojciec w przypływie rozpaczy przeniósł się na Saturn. Bardzo rzadko go widywałam, wychowywała mnie anielica Kornelia, Żyłabym sobie spokojnie na peryferiach szóstego nieba, lecz pewnego dnia znalazłam pewną magiczną księgę. Nie wiedzieć czemu od razu umiałam przeczytać starożytne pismo i się nim posługiwać. W obawie przed potępieniem ojca i Korneli, ukrywałam swoje umiejętności, ćwicząc potajemnie zaklęcia z przyjacielem mojego ojca Razjelem. To właśnie on jako pierwszy odkrył moje magiczne zdolności, gdy próbowałam przywołać zaklęcie znikania. Kiedy serafin się o tym dowiedział zaczął mnie nauczać. Z czasem zaczęłam uczestniczyć w specjalnych, tajnych spotkaniach magów, niejednokrotnie ratując ziemię, niebo i głębie. Jednak nigdy nie ujawniłam swojej twarzy, zawsze byłam znana jako Araelie, zakapturzona anielica o niezwykłych zdolnościach, i specjalizacji magii natury. Z powodu umiejętności zaczęłam pozyskiwać sobie wielu przyjaciół, ale i wrogów. Niestety ci drudzy, bardzo chcieli zdemaskować moją tożsamość i po jakimś czasie im się to udało. Wiadomość szybko dotarła do Orifiela, który nie mógł mi wybaczyć kłamstw. Zostałam potępiona przez ojca, który zawsze lekceważąco podchodził do magii. Kornelia się ode mnie odwróciła. Postanowiłam rzucić się w wir pracy i pomagać swoimi umiejętnościami jak największej liczbie ludzi. Kiedy Ziemia została zaatakowana przez serię anomalii synoptycznych mściwych głębian, razem z Razjelem zwołaliśmy naradę.
Walcząc z tornadami zemdlałam. Pamiętam jak przez mgłę rzucającego się maga by uratować mi życie, szybko szepczącego formułki uzdrawiające. Po pucharze manny odzyskałam świadomość i ocknęłam się w pałacu Razjela. Anioł pozwolił mi u siebie zamieszkać, w zamian za miłe towarzystwo. Po jakimś czasie zrozumieliśmy, że łączy nas coś więcej niż tylko miłe towarzystwo. Można powiedzieć że byłam szczęśliwa, a i Orifiel zaczął ze mną znowu rozmawiać jak z córką. Wszystko jednak popsuło się przez Daimona, Anioła Zagłady. Który zawładnął mymi zmysłami i ciałem. Bo serce nadal należało do Razjela. Postanowiliśmy jednak zostać przyjaciółmi, gdyż oboje byśmy siebie tylko zniszczyli, a on tego nie chciał. Za bardzo mnie kochał. Tak więc jestem narzeczoną Pana Tajemnic, panią Razjelową. Mieszkam w pałacu w 7 niebie. I choć muszę się obracać wśród arystokracji, wolę prostotę. To chyba tyle o mnie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lara Dorren
Eon
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 650
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hajot Hakados :>
|
Wysłany: Nie 18:33, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Ciekawa historia, araelie!
To z Daimonem nic nie było? Nic a nic?
A jak układają się Twoje stosunki z innymi archaniołami? I z {istis Sophią?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 19:41, 27 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Bardzo chciałabym spotkać Daimona, i Razjela, i moją imienniczkę Zoe z dworu Sophii! <wzdycha>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lara Dorren
Eon
Dołączył: 16 Wrz 2006
Posty: 650
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hajot Hakados :>
|
Wysłany: Pon 13:40, 28 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Przepraszam Cię, araelie, ale głupi moderator tej grupy (to znaczy ja) przez przypadek skasował ostatni Twój post I teraz głowi się od pół godziny jak go odzyskać...
[Laro droga, w tym problem, że jak już skasujesz posta, to się go nie da odzyskać.
Kaczuszk@]
Proszę o wybaczenie.
Za karę mogę poopowiadać o swoim życiu, ale musicie mi zadać mi jakieś pytania...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
araelie
urzędnik
Dołączył: 18 Maj 2007
Posty: 166
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Królestwo
|
Wysłany: Pon 15:23, 28 Maj 2007 Temat postu: |
|
|
Masz szczęście, że głowa mnie boli, inaczej rzuciłabym na ciebie klątwe. Wybaczam. Kto przeczytał moją historię ma szczęście, kto nie. No cóż poprostu go nie ma.
Skoro chcesz pytań, to masz
1. Z kim ty tam mieszkasz i się prowadzasz ?
2. Swoją historię opowiedz poproszę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 9:50, 27 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Witam szlachetną krew, witam dobrze urodzonych! Czy i ja mogę opowiedzieć swoją historię (ę)?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Verso Black Rose
Eon
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 958
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ul. Skarania Boskiego 13/13 Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 22:58, 27 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Siedząca w rogu anielica ubrana po ziemsku, uważnie przygląda się nowoprzybyłej.
-Pewno, że możesz mówić. Mogę Ci zapewnić, że zostaniesz wysłuchana. Mam tylko nadzieję, że nie usłyszę, kolejnych rewelacji o romansach. - uśmiecha się lekko - Wyglądasz na porządną osobę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 9:03, 28 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Nazywam się Velveten, jestem starszą córką Sary i Tobiasza, przyjaciela Archanioła Rafaela (który jest ojcem chrzestnym moim i mojej młodszej siostry Latoi). Wyrosłyśmy w okolicach pierwszego kręgu, nie znałyśmy pojęcia luksusu. Nasi rodzice ciężko pracowali, by utrzymać dom, ale nie dawali już sobie rady. Mój ojciec zaczął pić i grać w karty z geniuszami. Wkrótce sporo przegrał i musiał sprzedać nas do knajp Przedpiekla. W przeddzień zabrałam moją siostrę i uciekłyśmy. Matka pożegnała nas ze łzami, ale wiedziała, że tak trzeba. Postanowiłam znaleźć wuja i poprosić o pomoc. Dawno go nie widziałam, ale sądziłam, że się uda. I tak zaczęła się pełna niebezpieczeństw podróż w górę wszystkich kręgów, ukrywanie się, prośby o azyl. Moja siostra dawała sobie radę gorzej niż ja, zawsze była słabsza. Gdy dotarłyśmy na czwarte niebo, zemdlała. Okazało się, że zachorowała i to ciężko, więc musiałam zostawić ją w szpitalu urzędniczym i szukać sama.
Nie wiem, jakim cudem, ale dostałam się do szóstego nieba i przekradłam się do pałacu regenta. Wiedziałam, że Rafael to wysoko postawiony skrzydlaty i wielki przyjaciel regenta. Siłą wtargnęłam na salę obrad, ale tam zemdlałam. Ocucili mnie wieczorem, kiedy znaleźli Rafaela - Michał, Gabriel i Razjel. Jak ja się ucieszyłam! Poprosiłam wuja zaraz o pomoc, a on zajął się wszystkim. Wykupił długi mego ojca, wyleczył Latoję i obie nas uczynił sanitariuszkami. Pracujemy razem na jednej zmianie, sięgając od drugiego do piątego nieba. I jesteśmy szczęśliwe.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Verso Black Rose
Eon
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 958
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ul. Skarania Boskiego 13/13 Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Śro 0:34, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Anielica uważnie słuchała opowieści Velveten.
-Zemdlałaś w ich sali obrad? Nawet mi się to nigdy nie zdarzyło. A muszę przyznać, że mogłoby być ciekawie. - w jej głosie pobrzmiewało autentyczne rozbawienie. Za chwilę spoważniała, choć oczy nadal jej się figlarnie świeciły. - A jak teraz miewają się twoi rodzice? Często ich widujesz? Ale czekaj, czekaj chwilkę... Już zaczynam Cię wypytywać, a nawet się nie przedstawiłam. Verso Black Rose jestem. Choć samo "Verso" absolutnie wystarczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Śro 10:03, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Złotowłosa anielica w skromnej szacie sanitariuszki uśmiechnęła się ze smutkiem.
- W zasadzie to nie widziałam ich od dawna... - wymamrotała, skubiąc rękaw. - Mam nadzieję, że u nich wszystko w porządku...Staram się wysyłać im większą część zarobionych pieniędzy, ale nie wiem, czy to wystarczy...
Powiedz mi Verso, czy ty znasz osobiście pozostałych Archaniołów? - spytała nagle, jej niebieskie oczy rozświetliły się niezdrowym blaskiem. - Tak bym chciała bliżej poznać pana Michała...Podobno włada całymi Zastępami! Tyle razy wyobrażałam sobie, że również dzierżę miecz na chwałę Królestwa..!
A tymczasem moją jedyną umiejętnością jest leczenie i stare zaklęcie z matczynej krwi - Mos Varim ("kula przyzywająca ćmy"), świetlista, oślepiająca wrogów kula, pozwalająca na ucieczkę...Wiele razy korzystałam z jej pomocy w trakcie wspinaczki po kręgach...
Anielica urwała, wpatrując się w rozmówczynię, jakby dopiero teraz ujrzała ją w pełnej krasie.
- Opowiedz mi o sobie, Verso. - zażądała wręcz, spuszczając zaraz oczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Verso Black Rose
Eon
Dołączył: 20 Maj 2008
Posty: 958
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ul. Skarania Boskiego 13/13 Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Śro 22:20, 29 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
-Nie martw się. To, że wysyłasz im pieniądze na pewno daje im dużo radości, ale nie ze względów materialnych. Dlatego, że dzięki temu wiedzą, iż Ty sobie dobrze radzisz. Ale odwiedź ich najbliższym czasie, albo przynajmniej wyślij list... - anielica odgarnęła z twarzy grzywkę, która w przeciwieństwie do reszty włosów, które miały brązowy kolor, była biała. Dopiero teraz dało się zauważyć dwie blizny równolegle przecinające prawy policzek, oraz różnice w oczach - lewe, do tej pory widoczne, było szare i patrzące z łagodnością, drugie było dużo bardziej drapieżne, intensywnie zielone z kocią źrenicą. Kiedy patrzyło się jej prosto w oczy dawało to bardzo dziwne wrażenie, przyprawiające o dreszcze na plecach.
-Znam osobiście archaniołów... Pomagałam im w pewnej sprawie... - między zdaniami robiła długie przerwy, jakby sama zastanawiała się co właściwie może powiedzieć - A co do Michała... Nie myślałaś nigdy o tym, żeby poprosić wuja, aby Cię przedstawił? Michael faktycznie ma pod swoim dowództwem całe Zastępy, ale nie jest ani trochę nadęty, czy przemądrzały jak większość osób na wysokich stanowiskach... Ha! Zrobić z lekarki wojowniczkę... Dziwniejsze rzeczy się zdarzały. Ale jeśli mogę spytać, skąd się wziął u Ciebie taki pomysł? Ja osobiście nie znam się na walce, tyle co potrzebnej samoobrony. Skupiam się raczej na zdolnościach psionicznych.
Wydawało się, że Verso zdziwiły ostatnie słowa anielicy, lecz uśmiech nie schodził jej z twarzy.
-Opowiedzieć o sobie? To bardzo rozległy temat i nie wiadomo z której strony go ugryźć. Zadawaj pytania. Jednak z góry uprzedzam, że niekoniecznie odpowiem na wszystkie.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Verso Black Rose dnia Śro 22:35, 29 Paź 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Velveten
Eon
Dołączył: 30 Wrz 2008
Posty: 1114
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ŻARY Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 10:50, 30 Paź 2008 Temat postu: |
|
|
Anielica poruszyła się niespokojnie. Spojrzenie dwubarwnych oczu odbierało jej pewność siebie. Postanowiła jednak ukryć to, zadając rozliczne pytania.
- Skąd się tu wzięłaś? - zaczęła. - Nie wyglądasz na typową anielicę...wybacz, jeśli cię to uraziło. - dopowiedziała od razu, wyłamując blade palce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|