
|
.:: SATOR ::. Forum fanklubu serii anielskiej Mai Lidii Kossakowskiej |
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lukseja
Eon
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 18:12, 03 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Terry Pratchett. Mój ulubiony pisarz. Synteza formy i treści, gdzie wynik to więcej niż suma składowych. Mistrz cynizmu i nagle wtrącanej lirycznej nuty. Geniusz w każdym celu. Kiedy wydaje nawet kiepską książkę (moim zdaniem np. Ostatni kontynent") i tak jest warta dziesięć takich pisarek, nie książek, jak na przykład Rowling.
A Kiedy wydaje wielkie dzieło... (moim zdaniem np. "Pomniejsze bóstwa", "Ostatni bohater", "Wyprawa czarownic", "Straż nocna"), to klękajcie narody.
I klękają narody, a w każdym razie te ich najnteligentniejsze części.
Kesseg napisał o ciekawej prawidłowości: mianowicie, trzeba trochę dojrzeć, by w ogóle czytać Pratchetta.
Moim zdaniem jest on także czymś w rodzaju papierka lakmusowego na ludzi - kiedy ktoś nie lubi jego książek, a czytał, to uciekam, bo to może oznaczać, że "chirurgicznie usunięto mu poczucie humoru".
Klękam i wielbię, prawie tak mocno jak Lucyfera i pozdrawiam i całuję mocno wszystkich wielbicieli jego twórczości.
P.S Moja ulubiona postać i to kim będę, jak dorosnę, to Havelock Vetinari.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Asmodeus
Zgniła Dziewczynka
Dołączył: 28 Maj 2006
Posty: 2121
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: piekielna stolica Warszawa Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 18:53, 12 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
ja zaliczyłam 2 podejście do pana Pratchetta. zaczęłam czytać "łups!" i...nadal mi niestety ale nie pasuje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gamerin
Siewca Chaosu
Dołączył: 22 Cze 2009
Posty: 226
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: CHAOS...mym tronem... Płeć: anioł/demon
|
Wysłany: Nie 18:57, 12 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
ale to i tak lepiej niż z Władcą Pierścieni pana Tolkiena xD to trzeba przyznać, że jednak bardziej jest znośny i jakoś Ci lepiej przychodzi czytanie go ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 16:42, 13 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
córka_lucyfera napisał: | Terry Pratchett. Mój ulubiony pisarz. Synteza formy i treści, gdzie wynik to więcej niż suma składowych. Mistrz cynizmu i nagle wtrącanej lirycznej nuty. Geniusz w każdym celu. |
Lubię Cię, Lux.
Cytat: | Kiedy wydaje nawet kiepską książkę (moim zdaniem np. Ostatni kontynent") |
Zgadzam się, że "Ostatni kontynent" jest zdecydowanie jedną z najsłabszych książek ze "Świata Dysku". Jest po prostu nudny, Rincewind biega, biega, biega... Tak, fabuła stała się zbyt powtarzalna. I wcale nie jest tak zabawnie.
Cytat: | A Kiedy wydaje wielkie dzieło... (moim zdaniem np. "Pomniejsze bóstwa", "Ostatni bohater", "Wyprawa czarownic", "Straż nocna"), to klękajcie narody. |
"Pomniejsze bóstwa" i "Kosiarz" to chyba moje ulubione powieści - ze względu na refleksje w nich zawarte. A cały cykl o Straży to naprawdę dobre kryminały.
W "Łupsie!" najbardziej podobał mi się Vimes w roli ojca i "Gdzie jest moja krówka?" - to było naprawdę rozczulające.
Natomiast koleżanka zwróciła mi uwagę na inną sprawę - z każdym kolejnym tomem postać Vimesa staje się coraz bardziej perfekcyjna, wyidealizowana. To trochę niebezpieczne. Vimes był przecież równie uroczy jako człowiek leżący w rowie (zalany w trupa, oczywiście). Nie chciałabym, żeby stał się drugim Vetinarim - jeden w zupełności wystarczy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lukseja
Eon
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:21, 14 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Ciekawa uwaga. Vimes --> Vetinari? Jeden Vetinari to aż nadto, przy dwóch trzeba by było ewakuować Ankh-Morpork. Ale przypominam jednocześnie rozmowę Havelocka z Drumknottem, nie pamiętam niestety z jakiej książki, gdzie bodajże Rufus mówi, że gdyby nie było Vimesa, Vetinari by musiał go stworzyć. Na co Vetinari odpowiada, że chyba właśnie to zrobił...
Vimes to moim zdaniem taki typowy pył podniesiony ze śmietnika życia, że tak poetycko powiem, i jego rolą jest pewnie stawanie się coraz bardziej diamentowym...
Ciekawam, czy ujrzymy jeszcze jakieś jedno jego oblicze, czy "Łups" nie było jego ostatnim... Jak wiadomo, Parkinson postępuje.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 19:47, 14 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
córka_lucyfera napisał: | Ale przypominam jednocześnie rozmowę Havelocka z Drumknottem, nie pamiętam niestety z jakiej książki, gdzie bodajże Rufus mówi, że gdyby nie było Vimesa, Vetinari by musiał go stworzyć. Na co Vetinari odpowiada, że chyba właśnie to zrobił... |
Pamiętam, była taka scena. Fakt, Vetinari i Vimes prowadzą ze sobą taką jakby grę i stali się sobie nawzajem niezbędni, a Vimes coraz bardziej upodabnia się do Vetinariego (w "Łupsie!" jest napisane, że Vimes nauczył się od Vetinariego pewnych sztuczek, które teraz stosuje w kontaktach ze swoimi podwładnymi). Jednak wiadomo, że to Vetinari zawsze pociąga za sznurki.
Cytat: | Ciekawam, czy ujrzymy jeszcze jakieś jedno jego oblicze, czy "Łups" nie było jego ostatnim... Jak wiadomo, Parkinson postępuje. |
Alzheimer, z tego, co wiem. Ale nawet nie mów takich rzeczy! Nie płakałam po papieżu (jasne, było mi przykro, ale ta śmierć to nie była moja osobista tragedia), nie płakałam po Jacksonie, po Kapuścińskim, po Kopalińskim... ale po Pratchecie będę!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lukseja
Eon
Dołączył: 20 Cze 2009
Posty: 1195
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 8:38, 15 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Fakt, bardzo przepraszam. <what the hell?> pomyliłam Alzheimera i Parkinsona, idiotka, nieważne...
Ja po Pratchecie tak samo będę płakać.
Kiedy dowiedziałam się, że Wharton nie żyje, czułam w sobie pustkę.
Boję się więc, jak zareaguję na Pratchetta.
Jasne, że to Vetinari pociąga za sznurki! Nawet lady Margolottę uczył polityki!
Nowa książka Pratchetta pt. "Świat finansjery", a w niej... Moist von Lipwig! nie wiem, czy wiedzieliście, czy nie, ale ja już umieram ze szczęścia zanim ją kupiłam....
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lukseja dnia Pon 18:44, 31 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevermore
Eon
Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Znienacka!
|
Wysłany: Śro 14:37, 11 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Szczerze mówiąc właśnie Vetinariego lubię najbardziej z całego cyklu. Ex aequo z Babcią Weatherwax. Śmierć też lubię, ale odrobinę mniej. W każdym razie jeśli którakolwiek z tych postaci się pojawia, już wiem, że będzie ciekawie. A właściwie jeszcze ciekawiej bo i bez nich jest wesoło.
Lubię też Vimesa, Susan i Nianię Ogg, ale jednoznacznie nie potrafię podać ulubionej części, co świadczy albo o moim niezdecydowaniu, albo o równym poziomie pisania pana P.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ag
Eon
Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie spadają anioły Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 18:56, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Kocham Pratchetta. Czytałam wszystkie książki z Świata Dysku po kilka razy. Najbardziej podoba mi się "Straż nocna", "Piekło pocztowe", "Złodziej czasu", "Zimistrz", "Kosiarz" i ... oj chyba prawie wszystkie uwielbiam
A zwróciłyście uwagę na dedykację Niewidocznych Akademików? Obawiam się po niej, że to była ostatnia książka.... ;(
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevermore
Eon
Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Znienacka!
|
Wysłany: Wto 18:57, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Nie czytałam Akademików... Możesz przytoczyć tą dedykację?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ag
Eon
Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie spadają anioły Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 19:06, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
"Dziękuję XY (nie pamiętam imienia i nazwiska) który PRZEPISAŁ większą część tej książki i nawet był tak miły, że parę razy się uśmiechnął."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 19:08, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Ta dedykacja to: "Książkę tę dedykuję Robowi Wilkinsonowi, który przepisał jej większą część i był tak uprzejmy, że śmiał się od czasu do czasu. I Colinowi Smythe za słowa zachęty."
Są ponoć następne książki w przygotowaniu - "Snuff" (o Vimesie) i "Raising Taxes" (o Lipwigu).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevermore
Eon
Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Znienacka!
|
Wysłany: Wto 19:08, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Może wygodniej mu jest pisać ręcznie...?
Hurra! Więcej Vimesa! A co za tym idzie, Vetinariego również
No i tyle jeśli chodzi o jego alzheimera.
Najwyżej napisze dwa razy tą samą książkę xD
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Nevermore dnia Wto 19:10, 17 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ag
Eon
Dołączył: 08 Sie 2010
Posty: 648
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: tam gdzie spadają anioły Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 19:27, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
To dobrze, że są Bo dla mnie i paru innych osób to zabrzmiało jakby już sam nie był w stanie pisać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nevermore
Eon
Dołączył: 11 Sie 2010
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Znienacka!
|
Wysłany: Wto 19:29, 17 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
On ma alzheimera, nie parkinsona xD Da radę, bo o ile wiem, ludzie z alzheimerem nie zapominają, jak się pisze.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Asmodeusz
anioł służebny
Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: anioł/demon
|
Wysłany: Śro 19:49, 08 Gru 2010 Temat postu: |
|
|
Pratchettem zaraziła mnie matka, choruje do dziś. To już końcowe stadium choroby, ten nałóg niszczy moje życie. Zostało mi już tylko kilka porcji tego niepowtarzalnego humoru i tych trafnych uwag dotyczących życia. Nie wiem co będzie, gdy już je sobie zaaplikuje, a nowe przestaną się pojawiać. Ciężko jest mi określić ulubioną postać. Każda z nich ma coś w sobie, od Paskudnego Starego Rona, przez G.S.P. Dibllera, Nianię Ogg i cały patrol straży z Vimesem na czele, aż po Lorda Vetinariego. Nawet postaci które pojawiają się na potrzeby jednej książki są perfekcyjnie opracowane, i zapadają w pamięć. Przy łóżku trzymam "Mądrości i humor świata Dysku", doskonale zredagowany zbiór cytatów, które mnie uspakajają. Niech każdy kto docenia twórczość tego autora, będzie pozdrowiony, amen.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Melyn
anioł służebny
Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Nibylandii Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 14:03, 26 Kwi 2011 Temat postu: |
|
|
Ja najlepiej wspominam cykl o "Śmierci" i "Czarownicach z Lancre". Ostatnio odkryłam też, wcale nie tak nowy, "Dobry Omen", napisany we współpracy z Gaimanem. Świetny humor, ciekawi bohaterowie, interesująca fabuła, no i oczywiście TEN styl, czyli to co tygryski lubią najbardziej.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Melyn dnia Wto 14:05, 26 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kaczuszk@
prawie jak Jasność ;)
Dołączył: 23 Wrz 2005
Posty: 2382
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Katowice Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 23:47, 15 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Przeczytałam "W północ się odzieję" i się zaskoczyłam - że Pratchett nadal jest w stanie mnie rozbawić. I że w dziwnie poruszający, poważny sposób poruszył (powtórzenie celowe ) temat przemocy w rodzinie i śmierci. A może tylko ja mam takie wrażenie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Marcina
Samica Alfa
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 1887
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: skądinąd Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Śro 11:49, 16 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Jak wrócę na święta to mi pożyczysz?
Brakuje mi Pratchetta, ostatnio czytam.. Wyspiańskiego...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Merkavoth
Świetlisty
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 276
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: 4 niebo
|
Wysłany: Śro 23:16, 16 Lis 2011 Temat postu: |
|
|
Jak słyszę ostatnio cokolwiek nt Pratchetta, to się dołuję. Słyszałem, że miał zamiar przygotowywać się do eutanazji, ale w Anglii nie ma możliwości przeprowadzenia eutanazji poza szpitalem, na czym mu zależy (chciałby w swoim ogródku). Zastanawia się, jak przenieść ogródek gdzieś, gdzie pozwolą...
Kuźwa, wkurza mnie to.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|