
|
.:: SATOR ::. Forum fanklubu serii anielskiej Mai Lidii Kossakowskiej |
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 15:25, 12 Cze 2011 Temat postu: Gdy Anioł Stróż ma za długi język |
|
|
Ehm, ehm... (trema trochę dusi). W końcu zdecydowałam się na zamieszczenie tu mojego pierwszego ficku, który napisałam ileś miesięcy temu, jak wyszedł Zbieracz, oczywiście pod przymusem Wena.
Mam nadzieję, że pokażecie mi, co mogę poprawić w stylu pisania i jakich błędów się strzec (jestem jeszcze zielona jak szczypior ), tylko nie bijcie za mocno , bardzo się bałam to coś tu zamieścić . Życzę zachowania nerwów i zdrowia psychicznego .
Gdy Anioł Stróż ma za długi język
Darbiel siedział na schodach do domu Blanki Krammer i płakał.
Co się z nim stało? Jeszcze kilka dni temu był przykładnym aniołem wypełniającym wolę Jasności, co objawiało się mniej więcej stałym pilnowaniem wielbicielki antyków. Nie mógł narzekać – strzeżenie jej od złego nie było zbyt trudne. Darbiel cieszył się wielokrotnie, że trafiła mu się tak porządna dziewczyna, a nie jakaś narkomanka czy alkoholiczka, jak niektórym jego kolegom. Wówczas myślał, że posada anioła stróża to łatwizna. Poczucie obowiązku, pielęgnowane starannie przez stulecia, pozwalało mu wykonywać pracę sumiennie i porządnie. Blanka nie była pierwszym śmiertelnikiem, którego Darbiel pilnował. I nie mógł narzekać. Był szczęśliwy, że spełnia Jego wolę i strzeże człowieka.
Aż do tamtego dnia. Na Jasność, jakże Darbiel przeklinał tamten dzień!
Blanka poszła zobaczyć wystawę zabytków, czy, jak nazywał je anioł – staroci. Nic nowego, w końcu widziała setki antyków. Nie spodziewał się kłopotów. Dopóki nie dostrzegł jego.
Najpierw anioł sądził, że się pomylił. To było tak nieprawdopodobne i absurdalne, że nie mogło się wydarzyć. Bo takie rzeczy się nie dzieją. Nigdy.
A jednak się działy! Darbiel zamarł, skulił się i najchętniej by zaskamlał, ale głos uwiązł mu w gardle ściśniętym jak u wisielca. To był demon. Tam stał demon. D E M O N. Demon. Prosto z Głębi.
I to nie byle jaki, parsknął wówczas złośliwy głos w głowie anioła. Jeden z Mrocznych. Wiesz Darbielu, jak ma na imię, prawda? Wystarczy na niego spojrzeć. Nie za wysoki, elegancko ubrany. Już wiesz, prawda? Tak, dobrze myślisz. Nie, nie pomyliłeś się. Śmieszne, prawda? Wypadło akurat na ciebie…
Darbiel wiedział. I wcale mu się to nie podobało. Co prawda, Asmodeusz nie zwrócił na niego najmniejszej uwagi – za co Darbiel dziękował gorąco Opatrzności – ale wyraźnie zwrócił uwagę na Blankę. Darbiel cały wieczór modlił się gorąco aby nigdzie z demonem nie szła. Był się tego, co może się stać. Przecież to Asmodeusz! Doradca Lucyfera! Na jasność, dlaczego zawsze coś musiało iść nie tak?…
Anioł przetarł w końcu załzawione oczy i spojrzał przed siebie, na drugi koniec ulicy. Szare budynki, na parterze pozasłaniane wystawy sklepów. Zwykłe miejsce. Ludzie już dawno byli w swoich domach.
Postawił sobie za punkt honoru, że uchroni pannę Krammer przed Mrocznym. Włożył w to wiele wysiłku. Prawie się udało. Odrzuciła demona, anioł przez chwilę poczuł się jak prawdziwy Stróż. A potem? Klapa! Kompletna klapa, jeszcze przy okazji Darbiel, porządny, przyzwoity Anioł Stróż, wpędził się w kłopoty. Bo kłopoty z tego będą, to wiedział.
Zawsze są, kiedy ktoś pcha się tam, gdzie nie trzeba. Nawet więcej: gnie nie wolno. A jemu do Limbo nie było wolno schodzić.
Poszedł tam w akcie całkowitej rezygnacji i niechęci do świata, do swojej pracy i misji życiowej. Miał dosyć. Blanka znowu umówiła się ze Zgniłym Chłopcem, a Darbiel nie miał już pomysłów, jak mógłby temu zapobiec. Więc poszedł do Limbo. Do knajpy.
Nic nie pił. To byłby już jego całkowity upadek!, ale posiedział w zakazanym miejscu, chlipiąc w rękaw. Nie wolno mu było tak być i czerpał z tego niezdrową satysfakcję. Po raz pierwszy od eonów zrobił coś, czego Stróżowi nie wolno. I nic się nie stało! Nieba nie poleciały mu na głowę, a świat dalej istniał. I ok. Darbiel wtedy wcale się nie przejmował konsekwencjami, jakie mogą wyciągnąć z jego niesubordynacji przełożeni.
Był tak załamany i smutny, że kiedy wracał do mieszkania Blanki na Ziemi i przyczepiła się do niego demonica, skądinąd bardzo ładna, powiedział jej wszystko jak na spowiedzi. A co mu tak? Opowiedział o Blance, o Zgniłym Chłopcu, o własnej nieudolności i tym, że chyba wpada w depresję. Blondynka słuchała go uważnie, udając zatroskaną. Darbiel wiedział jednak, że niewiele ją jego sprawy obchodzą. Po prostu mała sensacyjka na wieczór.
Dopiero nazajutrz pomyślał, że może nie powinien. Na Jasność! NA PEWNO nie powinien. Nie powinien iść do Limbo, nie powinien rozmawiać z obcą demonicą… Powinien być, gdzie powinien i pilnować Blanki Krammer, w razie konieczności dzień i noc! Zwłaszcza przez noc ostatnimi czasy, syknął zjadliwy głosik w jego biednej, skołatanej głowie.
Darbiel się rozpłakał. Po prostu usiadł na schodach wejściowych do domu Blanki i zapłakał. Co się z nim stało? Nic dziwnego, że do Krammer przyczepił się jakiś demon, skoro Darbiel nie potrafi nawet upilnować własnego języka…
Postanowił, że pójdzie do przełożonych i wszystko opowie. Wszystko. Nawet o własnym upadku. Nie będzie niczego ukrywał. Może nie będzie jeszcze za późno na naprawienie tego wszystkiego…
Lilith skakała z radości. Zacierała wypielęgnowane dłonie, chichocząc z uciechy. Jej kochany synuś ma nową dziewczynę! W dodatku kogo – człowieka. Prawie się popłakała z uciechy, kiedy słuchała żalów tego tępego, głupkowatego aniołka z Limbo. Co on tam robił? Nieważne. Dobrze się za to złożyło, że ona tam była. Czasami jednak powłóczenie się po kiepskich, nudnawych barach Limbo nie wychodzi na złe.
Bogowie! Przecież ta informacja trafiła jej się jak ślepej kurze ziarno! Nareszcie się zemści za ten okropny, bluźnierczy obraz, prezencik od tego Kuternogi, który tak bardzo ją swego czasu uraził…
Już się nie mogła doczekać.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez nazariafiniarell dnia Nie 15:34, 12 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Aisha
urzędnik
Dołączył: 09 Wrz 2010
Posty: 197
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szóste Niebo Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 19:55, 12 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Nie jestem znawczynią, więc ode mnie nie spodziewaj się porad fachowych. Fick mi się podobał, czytałam z przyjemnością, zakończenie zaś to balsam na moje serce (nie znoszę Blanki ani takich kobiet jak Blanka) . Faktycznie, jedynie Lilith jest w stanie zrobić porządek!
Jedyne, co mi przeszkadzało, to stosunkowo duża ilość literówek.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 20:33, 12 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Dzięki Aisha,
Miło słyszeć, że fick się podobał. Przepraszam za literówki, pisałam to w notatniku, niestety nie podkreślał mi błędów, paskuda jedna. Co prawda mogłam to dokładniej przejrzeć, mój błąd
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Nycia
Eon
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 422
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Nie 23:29, 12 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Ja się nie znam więc stylu nie ocenie zostawię to innym. Muszę przyznać, że pomysł był ciekawy(Też się zastanawiałam gdzie był stróż Blanki jak się spotykała z Modem ) ale mam wrażenie, że opowiadanie było trochę za krótkie... Gdybyś trochę wszystko rozwinęła czytałoby mi się lepiej. Ale jak na debiut całkiem fajne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 11:09, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Uj,biedny Dabriel! Możemy go przytulić?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 13:51, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Piekielni napisał: | Uj,biedny Dabriel! Możemy go przytulić? |
Jasne, że można go przytulić
Wiem, że opowiadanie krótkie. Szczerze powiem, że specjalnie takie zrobiłam, bo jak się rozpisuję (a mogę wtedy wszystko baaaaaaardzo długo ciągnąć), to zwykle robię masę błędów i chciałam tego jak na pierwszy raz uniknąć . Ale nie martw się Nycia, jeśli coś jeszcze napiszę, będzie to dłuższe, obiecuję.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fiodor
urzędnik
Dołączył: 11 Lut 2011
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Żyrardów Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 19:57, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Ogólnie fajne, podobało mi się. Tylko rzeczywiście za krótkie.
Czyżby Darbiel był kolejnym aniołkiem do przytulenia?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 21:08, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Dzięki, Naz! (Możemy tak zdrabniać?) Fiodor, OCZYWIŚCIE ŻE TAK!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pon 22:26, 13 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Jasne, że możecie tak zdrabniać . Mój nick jest lekko przydługi, bo wymyślałam go pod wpływem braku weny i motywacji, więc nadaje się tylko i wyłącznie do zdrobnienia .
A Darbiel jest serio biedny. Postawcie się w jego sytuacji. Taki konflikt wewnętrzny wykańcza każdego .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:19, 14 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Oj biedny, baaardzo biedny Dabriel Ale niech się nie martwi, my go zawsze chętnie przytulimy!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 18:39, 14 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Nie zapominajcie tylko, że jako Anioł Stróż nie jest przyzwyczajony do tego, że się go często przytula . Tamten wyskok do Limbo był jednorazowy i zaciążył na jego psychice, a tacie ciągłe tuli-tuli może już całkowicie rozwalić jego anielski system wartości .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fiodor
urzędnik
Dołączył: 11 Lut 2011
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Żyrardów Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Wto 20:01, 14 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
W takim razie należy go jak najszybciej przyzwyczaić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:03, 15 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Spoko, nie takie rzeczy się robiło, zaraz go przyzwyczaimy.
Prawda Fiodor?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fiodor
urzędnik
Dołączył: 11 Lut 2011
Posty: 155
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Żyrardów Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Śro 19:55, 15 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie. Na trzy-cztery wszyscy go przytulamy. Potem znowu. I jeszcze raz.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 20:19, 15 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Najwyżej dostanie zawału za pierwszym razem, ale co tam! Nje szkodzi, najwyżej toś go uratuje ;P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lilith
Świetlisty
Dołączył: 26 Maj 2011
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 12:16, 16 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Piekielni, Fiodor, STAĆ! Chcecie biedaka zabić?! Proszę bardzo, ustawiamy się w kolejeczce i zbliżamy się pojedynczo, POWOLI, żeby aniołka stopniowo przyzwyczajać. Porządek ma być!
No.
Teraz kolej na opowiadanie.
Bardzo mi się podobał sam pomysł opisania przeżyć anioła stróża, którego podopieczna zadaje się z prawą ręką Księcia Ciemności, przecież znając stróży to musiał być dla niego straszliwy szok. Troszkę mi się nie podobało zakończenie, ponieważ w zestawieniu Blanka - Lilith zdecydowanie wolę Blankę (wbrew pozorom i logice). No, chyba, że dopiszesz drugą część, w której Darbiel wykaże się wyjątkową energią i zdoła pannę Krammer jakoś z tego wyciągnąć. Wtedy cię pokocham . Kilka literówek faktycznie rzuciło się w oczy, ale nie było ich jakoś bardzo dużo, poza tym czytało się płynnie i przyjemnie. Ach! I bardzo mi się podobał sposób, w jaki przedstawiłaś myśli i w ogóle reakcję Darbiela, kiedy rozpoznał Moda na sali. Fajny kawałek i mam nadzieję na więcej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Czw 18:00, 16 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Dzięki, Lilith, za opinię .
Nie przejmuj się logiką, jest ona zUa. Ja też wolę Blankę (nie bić, nie bić!). Lilith znienawidziłam za to, że zabiła Modowi Jashmin. Wredna krowa była i tyle. A Blanka jest nieszkodliwa. Kabaretki i glany mogą jej się znudzić i wtedy byłaby ok. Nie podoba mi się tylko to, że jest z Asmodeuszem, ale poza tym, to mi tak straszliwie nie wadzi. Po prostu znalazła się w złej książce. W innych okolicznościach mogłaby być nawet sympatyczna...
Pożyjemy, zobaczymy .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lilith
Świetlisty
Dołączył: 26 Maj 2011
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 13:18, 17 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Umówmy się, jak na długość życia Asmodeusza, i tak nie ma szans być niczym innym, niż tylko przelotnym romansem.... PISZ DALEJ
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nazariafiniarell
anioł stróż
Dołączył: 26 Mar 2010
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: ze Świętego Miasta Płeć: anielica/demonica
|
Wysłany: Pią 15:14, 17 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Szkoda tylko, że Wen jak przepadł, tak go znaleźć nie mogę . Może ma to coś wspólnego z tym, że się martwię przyjęciem do szkoły .
Ale jak złapię Wena, to napiszę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Piekielni
zarządca Domu
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 225
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 18:45, 17 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
A gdzie teraz startujesz?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group deox v1.2 //
Theme created by Sopel &
Download
|